Na zlecenie prokuratury okręgowej w Szczecinie tamtejsza policja ma odwiedzić i zarekwirować twarde dyski lub całe komputery ok. 2,6 tys. osób z woj. zachodniopomorskiego, które za pośrednictwem sieci torrent pobrały, a następnie udostępniały film ,,Wkręceni".

Mogą się oni spodziewać ,,zabezpieczenia sprzętu", a więc zwyczajnego zabrania komputera przez policjantów po to, żeby mogli oni sprawdzić jego zawartość, co, jak wiadomo z innych, podobnych spraw, może oznaczać jego utratę co najmniej na kilka miesięcy. I to w najbardziej optymistycznym wariancie. Na podstawie numerów IP śledczy chcą namierzyć te osoby, które ściągnęły film przez sieć torrent. Jak łatwo się domyśleć, to ,,namierzanie,, odbędzie się  na podstawie danych, które dostarczy policji firma reprezentująca interesy dystrybutora filmu.

,,Wkręceni" to pierwszy polski film, w którego ochronę zaangażowana została prokuratura. I to nie pierwszy raz. Już przed rokiem policja poinformowała o tym, że na zlecenie prokuratury w Świdnicy zabezpieczyła ok. 1000 komputerów, które należały do osób podejrzanych o nielegalne pobranie i udostępnianie tego filmu. Wtedy najwięcej kontrowersji budziły doniesienia o tym, że policjanci sugerowali w trakcie rewizji zawarcie ugody z kancelarią prawną, która reprezentowała interesy Studia Filmowego Interfilm sp. z o.o.. Nigdy nie zostały one zdementowane  przez zainteresowanych.